Food Truck
★ LEGENDA FESTIWALOWYCH SZLAKÓW • I MIEJSCE NA FESTIWALU PASIBRZUCHA

Kultowy Food Truck TenTego

Nasz czarno-biały Mercedes, w którym bije serce TenTego. Od lat przemierza Polskę wzdłuż i wszerz, rozsiewając zapach prawdziwego masła, wanilii i 100% prawdziwych pistacji. Przeczytaj rzewną i prawdziwą historię o maszynie, która nakarmiła już setki tysięcy ludzkich serc.

„To nie jest zwykła blacha. To kocioł czystego szczęścia na czterech kołach!”
Główne zdjęcie Food Trucka TenTego - czarno-biały kultowy Mercedes w cieniu festiwalowych drzew z powiewającymi proporczykami i menu gofrów
🚚 MERCEDES-BENZ • SERCE TENTEGO WROCŁAW
🧇 GOFRY SŁODKIE • SŁONE • PISTACJA 100%
Kliknij, aby powiększyć
Fotografia z serca trasy: Festiwalowy czerwiec, zapach prażonych orzechów i niegasnąca kolejka po gorące rzemieślnicze gofry.
Chrupiące z wierzchu, puszyste w środku ♥
250 000+
Nakarmionych Ludzi
Na festiwalach, piknikach i weselach
52 000 km
Przejechanych Tras
Wrocław, Poznań, Warszawa, Śląsk i dalej
14 500 l
Domowej Lemoniady
Świeże cytrusy, maliny, mięta i arbuz
8 200 kg
Prawdziwej Pistacji
100% autorskiego kremu pistacjowego
I Miejsce
Festiwal Pasibrzucha
Najlepszy Słodki Wystawca Gastro
Rozdział I • Dusza w stalowej karoserii

To nie jest zwykła blacha. To nasz stary, wierny kumpel

Gdy spojrzysz na to zdjęcie, zobaczysz czarno-białego vana z dumnym napisem TENTEGO, rzędem powiewających na wietrze proporczyków i szeroko otwartym oknem serwującym. Ale dla nas ten samochód to nie jest środek transportu ani bezduszna przyczepa gastronomiczna z katalogu.

To nasz wierny, niezmordowany klasyk Mercedes — auto z własną duszą, lekkim basowym pomrukiem silnika i charakterem, którego nie da się kupić w żadnym salonie. Kiedy o 5:00 rano budzi się do życia na wrocławskim podwórku, chłodne powietrze wypełnia się cichym terkotem diesla, który zdaje się szeptać: „Spakowani? No to ruszamy nakarmić trochę ludzi”.

„W jego tapicerkę na zawsze wniknął zapach palonego karmelu, lasek wanilii Bourbon i prażonych pistacji. Ten zapach czuć nawet wtedy, gdy silnik odpoczywa w garażu po trzydniowym maratonie.”
— Sylwia Pilarska, twórczyni TenTego

Kiedy zaczynaliśmy, wielu pukało się w czoło. „Gofry z food trucka? Przecież gofry to się je nad morzem, z bitej śmietany w sprayu!”. Odpowiedź była jedna: chcieliśmy przywrócić gofrom godność rzemiosła. Żadnych gotowych proszków z hurtowni, żadnych chemicznych polew o smaku plastiku. Prawdziwe wiejskie masło, świeże jaja, autorska receptura ciasta, które z zewnątrz jest obłędnie kruche, a w środku puszyste jak chmurka, oraz krem ze 100% prawdziwych prażonych pistacji.

Rozdział II • Ogień, pot i festiwalowy żywioł

Ile to już setek tysięcy ludzi stanęło przed tym okienkiem?

Trudno to objąć rozumem, ale gdy zsumowaliśmy festiwalowe wydania z ostatnich lat, licznik przekroczył ćwierć miliona porcji. 250 000 razy ktoś podszedł pod tę ladę. 250 000 razy żeliwna gofrownica syczała, uwalniając obłok słodkiej pary, a gorący gofer lądował w dłoniach kogoś, kto za chwilę przymykał oczy z zachwytu.

Ten truck pamięta wszystko. Pamięta lipcowe upały sięgające 38°C na Festiwalu Pasibrzucha, kiedy w środku przy rozgrzanych do 210°C płytach panowała temperatura jak w piekielnym piecu hutniczym. Z czoła kapał pot, palce były poparzone od gorącego karmelu, a nogi po 16 godzinach nie chciały już stać — ale gdy patrzyło się w tłum przed okienkiem i widziało tych uśmiechniętych ludzi, którzy cierpliwie czekali w 40-metrowej kolejce, zmęczenie po prostu znikało.

Godzina 2:30 w nocy

Ratunek dla zmęczonych tancerzy

Po wielogodzinnych koncertach na scenie głównej, gdy gasły światła, przed naszym Mercedesem kłębił się tłum. Nic tak nie przywraca sił do życia jak gorący gofer z mascarpone i borówkami pod rozgwieżdżonym niebem.

Niezapomniane oświadczyny

Miłość w kolejce po pistację

Ania i Michał poznali się w kolejce do naszego food trucka w 2022 roku. Dwa lata później zadzwonili z pytaniem: „Czy Wasz Mercedes może przyjechać pod nasz dom weselny jako niespodzianka dla gości?”. Oczywiście, że przyjechał!

Dziecięca szczerość

Nos umorusany cukrem pudrem

Sześcioletni Staś, który po zjedzeniu gofra z prażonym jabłkiem i cynamonem podszedł do lady, spojrzał Sylwii w oczy i z pełną powagą oświadczył: „Proszę pani, jak dorosnę, to też kupię takiego mercedesa”.

Ulewa stulecia

Festiwal pod pelerynami

Gdy nad jeziorem zerwała się nawałnica i zalało połowę alejek, nasza załoga rozdawała ciepłe lemoniady z imbirem i świeże gofry ludziom skulonym pod dachem trucka. Nikt nie odszedł głodny.

Karmiliśmy prezesów wielkich korporacji na piknikach integracyjnych, którzy przy naszym okienku zdejmowali krawaty i z dziecięcym zachwytem oblizywali palce z belgijskiej czekolady. Karmiliśmy artystów schodzących ze sceny, studentów liczących ostatnie monety na Juwenaliach i babcie, które mówiły: „Dziecko, ten gofer smakuje dokładnie tak, jak piekła moja mama w latach sześćdziesiątych”. To były momenty, dla których warto żyć.

Rozdział III • Triumf na Festiwalu Pasibrzucha

Złoty Puchar i łzy szczęścia w blasku reflektorów

Każdy, kto działa w street foodzie w Polsce, wie, czym jest wrocławski Festiwal Pasibrzucha na Partynicach. To największe święto gastro, zjeżdżające setki najlepszych wystawców z całego kraju i dziesiątki tysięcy najbardziej wymagających smakoszy.

Kiedy stamtąd wyjeżdżaliśmy z I Miejscem dla Najlepszego Słodkiego Wystawcy Gastro w rękach, popłynęły łzy. Nasz Domowy Krem ze 100% prażonych pistacji rozbił bank. Ale ten puchar nie należał tylko do nas — należał do każdego z Was, kto stał w tej tasiemcowej kolejce, cierpliwie czekając na swoją kolej, i do tego starego Mercedesa, który bez zająknięcia wytrzymał napór zamówień.

Kiedy po ogłoszeniu wyników podeszliśmy do auta, poklepaliśmy go po masce. Był gorący jak piec, pachniał cukrem i olejem, ale stał dumnie. Zrobiliśmy to razem.

Rozdział IV • Maszyna nie idzie na emeryturę

Dlaczego wciąż pakujemy skrzynki i ruszamy w trasę?

Dziś TenTego to także eleganckie, mobilne stanowiska Live Cooking, które montujemy w salach balowych, zabytkowych pałacach i biurowcach. Moglibyśmy przecież postawić na wygodę, zostać w klimatyzowanych wnętrzach i zapomnieć o plenerowych wybojach.

Ale nie potrafimy. Bo street food to wolność. To wiatr we włosach na autostradzie A4, to zapach deszczu na festiwalowej trawie, to uścisk dłoni z ludźmi, których widzimy raz do roku na tym samym zlocie, ale witamy się jak starzy przyjaciele.

Dopóki w baku jest paliwo, a w gofrownicach prąd — nasz kultowy food truck będzie ruszał w drogę. By karmić, cieszyć, osładzać trudne dni i udowadniać, że zwykły gofer zrobiony z niezwykłym sercem potrafi zmienić zwykły dzień w święto.

OBSŁUGA IMPREZ PLENEROWYCH I FIRMOWYCH

Chcesz, by nasz kultowy Food Truck przyjechał do Ciebie?

Zapewnij swoim gościom widowiskowy live cooking, zapach prawdziwego rzemiosła i smak, o którym będą mówić jeszcze przez wiele miesięcy po imprezie. Dojeżdżamy na terenie całego Dolnego Śląska i całej Polski!

✓ Wydajność do 150 gofrów/godz. ✓ Własne zaplecze techniczne ✓ Pełny Sanepid & HACCP ✓ Opcje wegańskie i słone